Kukiz rozczarowany Nawrockim? "Mam dwie pretensje"
W czwartek na antenie Kanału Zero Paweł Kukiz został zapytany, czy prezydent Karol Nawrocki powinien przyjąć ślubowanie od nowych członków Trybunału Konstytucyjnego. Zastrzeżenia głowy państwa budzi proces powołania sędziów.
– Trybunał Konstytucyjny od kilku kadencji jest traktowany jako instrument partii władzy przy tłumaczeniu konstytucji na swoją korzyść. Prezydent pewnie nie przyjmie ślubowania. W związku z tym formalnie są nowi członkowie TK, ale nie mogą orzekać – powiedział Kukiz.
– Wchodzimy w niuanse, które sprawę jeszcze bardziej komplikują, zamiast rozmawiać o tym, co trzeba zmienić w konstytucji albo co trzeba zmienić w prawie, żeby ta instytucja działała – zaznaczył.
Kukiz o Nawrockim: Mam dwie pretensje
W dalszej części programu Kukiz mówił o potrzebie stworzenia paktu senackiego prawicy. W tym kontekście został zapytany o kontakty z prezydentem Karolem Nawrockim, który mógłby być patronem sojuszu prawicowych ugrupowań. – Przez kancelarię [prezydenta – przy. red.] jakiś tam kontakt mam, ale wielokrotnie mówiłem przedstawicielom kancelarii, że mam dwie pretensje – zdradził.
– Pierwsza pretensja – zapomnienie o tym, że pan prezydent obiecywał powołanie zespołu do spraw zmiany konstytucji, co uważam za priorytetowe zadanie prezydenta, który jednoczyłby wszelkie siły patriotyczne. Ja nie mówię tylko o prawicy. Mówię również o "razemkach", o tych nie-PZPR-owcach, ale również o lewicy, ale lewicy patriotycznej – stwierdził Kukiz.
– Jednocześnie nie widzę działań, które miałyby na celu konstrukcję paktu senackiego. Jeżeli te wszystkie trzy środowiska – pan Grzegorz Braun i Korona, Bosak z Mentzenem i PiS – nie pójdą razem, to Senat otrzyma centrolewica, a prezydent zostanie pozbawiony swojego podstawowego instrumentu, czyli możliwości rozpisania referendum. Bo żeby móc rozpisać referendum, potrzebna jest zgoda Senatu – powiedział.